Posted by: zwykla | 26,kwiecień,08

Filtry

Wiekszosci moze sie wydawac ze sa zbedne. Nic bardziej mylnego. Przedstawie pokrotce charakterystyke tych najwazniejszych. Co się zaś tyczy wyboru producenta, to tu można postępować w myśl zasady, że cena z reguły idzie w parze z jakością. Najtańsze szkiełka z uwagi na zastosowane w nich kiepskie powłoki odblaskowe oferują mierną jakość i lepiej zaopatrzyć się w filtry ze średniego przedziału cenowego. Ze znanych producentów można polecić takie pozycje jak Hama, Hoya, Kaiser, King, Sunpak, czy B+W. Na nich się nie zawiedziemy. Z trochę niższej półki można spróbować mniej markowych produktów jak D&J, czy Selco. Lepiej jednak nie schodzić poniżej tego pułapu. Jeśli nie znana jest nazwa producenta , a filtr kosztuje „grosze”, to zdecydowanie odradzamy taki zakup, bo efekty będą mierne.

Podstawowym filtrem, który powinien znaleźć się na wyposażeniu jest filtr UV. Pochłania on większość promieniowania ultrafioletowego zwiększając minimalnie nasycenie kolorów i poprawiając ostrość. Z uwagi na niską cenę może on też stanowić ochronę dla przedniej soczewki obiektywu. Jeśli się porysuje kupimy po prostu drugi (zamiast naprawiać optykę).

Mocniejszą wersją tego filtra jest Skylight, który blokuje dostęp promieni UV, a ponadto ociepla kolory i nieco podnosi kontrast. Niebo fotografowane przy użyciu tego filtra posiada ładny, niebieski kolor.

Trzecią, niezwykle ważną pozycją jest filtr polaryzacyjny. Posiada on drobną siatkę, której działanie polega na redukcji odblasków, refleksów i małych blików. Występuje w dwóch wersjach: liniowej i kołowej. Wersja liniowa daje nieco skromniejszy efekt (aczkolwiek widoczny), lecz nie ma możliwości ustawiania kąta polaryzacji światła. Filtr polaryzacyjny kołowy umożliwia natomiast obrót dwóch wbudowanych siatek względem siebie, dzięki czemu możliwe jest dokładne ustalenie kąta. Ponadto pochłania on część promieniowania ultrafioletowego (nie trzeba zakładać dodatkowo filtra UV). Efekty uzyskane z jego użyciem są widoczne w postaci większego kontrastu, nasycenia kolorów i zredukowanych refleksów świetlnych (stopień redukcji zależy od jakości, więc także najprawdopodobniej od ceny), ale przede wszystkim w postaci ciemnego, nasyconego kolorem granatowym, nieba jak z reklam Karaibów. Takie obrazy najlepiej uzyskuje się fotografując w kierunku przeciwnym od słońca. Zaletą lub wadą (kwestia upodobań) może być pochłanianie pewnej ilości światła. Markowe filtry są dość ciemne i mogą redukować jasność optyki o 2EV lub więcej. Przydaje się to gdy chcemy wydłużyć czas ekspozycji, a nie możemy już zmniejszyć czułości. Z drugiej strony, jeśli chcemy fotografować używając polaryzacji w słabych warunkach oświetleniowych, może się okazać że czasy wydłużają się na tyle, że niezbędny będzie statyw.

Uzupełnieniem zestawu, ale nie koniecznością jest nabycie filtra szarego. Pochłania on nieco promieniowania UV, ale jego głównym zadaniem jest zmniejszenie ilości światła wpadającego do obiektywu. Filtr szary występuje w kilku wersjach różniących się stopniem przepuszczalności światła (gęstością optyczną). Najsłabszy z nich posiada współczynnik 2x, a każdy następny pochłania światło z podwójną siłą czyli 4x, 8x, 16x. Ostatni z nich jest już naprawdę ciemny i radzimy z nim uważać. Filtry szare są przydatne gdy chcemy wydłużyć czasy ekspozycji nie zmieniając głębii ostrości (pozostając np. przy najbardziej otwartej przysłonie) tak by obiekt na pierwszym planie pozostawał ostry, a dalsze plany rozmyte, co daje przyjemny dla widza efekt plastyczności planów. Jeśli nie chcemy kupować dodatkowego filtra możemy się w tym celu posłużyć także filtrem polaryzacyjnym (pamiętając redukcji refleksów).

Jednym, z popularniejszych filtrów szarych jest gradacyjny filtr szary połówkowy. Wyobraźmy sobie taką scenę: piękne górskie zbocza porośnięte lasem i jasne niebo pełne cumulusów. Rozpiętość EV pomiędzy górami i białymi chmurami jest zapewne tak duża, że nie będziemy w stanie zarejestrować obu na raz. Albo naświetlimy „na góry”, ale wtedy prześwietlimy bezpowrotnie niebo, albo naświetlimy „na niebo”, ale góry będą za ciemne. W tej sytuacji z pomocą przychodzi właśnie gradacyjny filtr połówkowy szary (z płynnym przejściem od czystego szkła do szarości). Najlepiej by miał możliwość obrotu tak jak polaryzacyjny. Możemy wtedy zasłonić nim jasne niebo , a góry pozostawić odkryte. Jeśli naświetlimy klatkę „na niebo” góry powinny wyjść odpowiednio jasne.

 

Leave a response

Your response:

Kategorie